cześć .. długo mnie tutaj nie było bo chciałam poradzić sobie z wszystkim co mnie otacza, rozwiązać moje wszystkie problemy, sprawy, które mnie po prostu męczyły, chciałam żeby było po prostu dobrze ... jednak ból stawał się co raz silniejszy i co raz ciężej było sobie z nim poradzić ... nie udało mi się, w jednym momencie pękłam i postanowiłam, że wywalę wszystkie moje emocje tutaj, że się z Wami nimi podzielę. siedzę, patrzę się w ekran i nie wiem od czego zacząć . dlaczego cierpię ? dlatego, że wszyscy się prawie ode mnie odwracają, z wieloma osobami urywa mi się po prostu kontakt, mają ważniejsze sprawy na głowie niż pisanie ze mną, najgorsze jest to, że ja się strasznie przywiązuje do ludzi ... jak osoba z, która pisałam codziennie przez kilka/ kilkanaście tygodnie przestanie się odzywać to czuję jakby nie było cząstki mnie. za osobami, które znam zaledwie przez internet tak tęsknię ; c rodzice nie dają mi spokoju, moje oceny nie są jakieś najlepsze ... przez ostatnie 2/3 miesiące nie mogłam się wgl pozbierać ... depresja mnie wykańcza ! AAAA RATUNKU ! przez całe dnie siedzę w domu, sama w pokoju, przed kompem i dołuje się coraz bardziej .. czy to robi normalna 16-latka ? teraz jest czas żeby szaleć, robi to na co ma się ochotę, łamać wszystkie granice a ja nawet nie wiem co będę robić na sylwestra, najchętniej zostałabym w domu z Polsatem .. Czy to jakiś zaawansowany stopień depresji ? w pokoju zamknięta, za oknem jest już ciemno i to wszystko mnie dołuje, jestem jakaś przygnębiona, brak mi sił na cokolwiek, nawet nie jestem głodna, jadłam dzisiaj tylko zaledwie sałatkę rano i chyba już więcej nie tknę. czuję ostatnio jakoś, że to co do Was pisze nie jest najlepsze, wiem, że to Was nie powoli na kolana tak jak może zrobiły to inne posty. przepraszam ale nie mam już sił, tracę kontakt z rzeczywistością. postaram się do Was odezwać jak najszybciej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz