poniedziałek, 2 grudnia 2013

czego się najbardziej boję ? tego, że już nigdy nie będę w stanie o tobie zapomnieć, tego, że już zawsze zostaniesz w mojej pamięci i nawet jak bardzo bym chciała to nie będę potrafiła zapomnieć. po tym wszystkim jak bardzo mnie skrzywdziłeś to ja i tak nie czuje do Ciebie żalu, nie jestem w jakiś sposób o to wszystko zła, może już Ci wybaczyłam, sama nie wiem. cały czas myślę, że może był jakiś powód tego co się stało, może zasługiwałam na to wszystko, może to był jakiś znak. nie wiem i nigdy się raczej nie dowiem .. wiem tylko jedno, że bardzo Cię kocham mimo wszystkich cierpień zadanych przez Ciebie , mimo nieustannego bólu, który rozrywa mnie od środka, serca, które jest rozrywane na strzępy za każdym razem kiedy słyszę twoje imię, każda myśli o tobie powoduje, że płaczę, że nie jestem w stanie sobie z czymkolwiek poradzić .. chociaż nie odzywamy się do siebie przez ponad miesiąc to ja czuję jakby to było wieczność. tęsknię za tobą, za tymi smsami z rana, za tym, że żegnałam się z tobą ostatnia, za tym, że doprowadzałeś mnie do takiego stanu, że nie byłam w stanie zasnąć, za tym, że jak za każdym razem na moim telefonie pokazywało się '  obebrano 1 wiadomość  ' nie ważne jakby było źle w tym momencie, to ja i tak się uśmiechałam , ta świadomość, że jesteś częścią mnie powodowała, że jakby było bardzo źle czy po prostu miałabym ochotę się do Ciebie przytulić to dla mnie rzuciłbyś wszystko i przyjechał, czułam wtedy, że  jestem w stanie zrobić wszystko,  to, że po prostu byłeś dawało mi największe znaczenie. teraz nie ma Cię już przy mnie, nie mamy w ogóle kontaktu ze sobą spowodowały u mnie straszną bezsilność, że  przestawałam sobie dawać rade. od tego dnia jak się do siebie nie odzywamy zaczęło się walić wszystko. nie jestem w stanie już sobie z tym poradzić bo na, każdym kroku myślę o tobie, wszystko mi Ciebie przypomina. za każdym razem jak widzę jakiegoś chłopaka o podobnym stylu ubiernia to mam nadzieje, że to jesteś Ty. jakieś trzy tygodnie temu napisałeś do mnie, prosząc o spotkanie bo chciałeś sobie to wszystko wyjaśnić. byłam za, obiecałeś, że przyjedziesz jak najszybciej. od tamtego czasu się nie odzywasz, a mnie to wszystko powoli wykańcza nie mam zamiaru czekać na kolejny sms od Ciebie. muszę się w końcu od Ciebie uwolnić, zrobić cokolwiek żeby zapomnieć, żeby te przekłakane noce zastąpić czymś innym. dalej nie może do mnie dotrzeć to co się stało, to, że zachowałeś się jak prawdziwy dupek .. nie wierzę, że byłam w stanie wypowiedzieć to słowo z moich ust ale tak jesteś dupkiem, strasznym dupkiem, dupkiem, którego kocham i dupkiem o ,którym staram się zapomnieć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz